Tokijska Policja Gore

6 01 2011


Zastanawiałem się jaki tytuł dać temu postowi, ale stwierdziłem, że sam tytuł filmu jest tak dosadny i szalony, że określi mniej więcej jego charakter. A więc Tokijska Policja Gore, dowód w najczystszej postaci na to, że japońska nacja, jest co najmniej… dziwna, a na pewno niezrozumiała dla przeciętnego europejczyka, Amerykanina i w ogóle każdego, dla którego facet strzelający z dwumetrowego przyrodzenia jest dziwny. No, bo kurcze niby co w tym dziwnego? Co dziwnego w tym, że po przepiłowaniu kobiety w miejscu jej nóg wyrasta paszcza krokodyla, albo że w ludzkim ciele jest tyle krwi, że jej wylot pod ciśnieniem z naszych uciętych (koniecznie kataną) kończyn pomoże nam latać! Tak… przykłady z tego filmu można by mnożyć i mnożyć, ale sprawa ma się tak, że żadne słowa nie oddadzą tego co dzieje się na ekranie. Jako wielbiciel horrorów, a także kinoman, któremu nie obce są filmy gore, oraz różnego rodzaju dziwactwa pokazywane na ekranie (na prawdę sporo już widziałem), wczoraj wieczór odczułem wrażenie, że na prawdę jeszcze NIC nie widziałem. Policja Gore zjada na śniadanie wszystkie teksańskie masakry, a Piły przy niej ze spokojem mogły by być wyświetlane w przedszkolach. Hard-core, to słowo klucz dla tego filmu. A najlepsze, że historia i ogólny zarys fabularny, nawet nie jest taki głupi. No dobra JEST, ale biorąc to wszystko z przymrużeniem oka, które trzeba mieć przy włączaniu japońskich produkcji, nie jest taka najgorsza i dość zrozumiała. Całość wiruje wokół supernowoczesnej policji tokijskiej, o wyglądzie współczesnych bushido samurajów, równie zresztą bezwzględnej i brutalnej. Jej celem są polowania na grupę super groźnych przestępców, zwanych inżynierami. Nie jest, to jednak tak proste jak się zdaje. Inżynierowie posiadają bowiem zdolność auto-regeneracji. Ale jakiej! Przy ewentualnej utracie kończyny odrasta im jakieś narzędzie masowej destrukcji. Ot wielki nożyk do kartonu, piła mechaniczna, strzelby etc. Takie rozwiązanie dało scenarzystom nie lada pole do popisu, a wierzcie mi, że ich kreatywność i wyobraźnia nie zna granic! W zasadzie, o Tokijskiej Policji Gore nie da się napisać wiele, jest to film, który nie daje się zaszufladkować kategoriami i słowami. Niezwykle brutalny, ale przy swojej prymitywności niektórych scen, znowuż nie taki odpychający. Mi się na swój sposób spodobał, ślad po nim pozostanie we mnie pewno na długo, a następne filmy gore, nie unikną porównań z „policją”. Film ma dwa lata i dorobek jego twórców nie jest imponujący, a szkoda bo mówiąc szczerze, chciałbym zobaczyć co jeszcze w japońskim kinie jest w stanie mnie zaszokować. To film zdecydowanie NIE dla wszystkich, raczej dla stricte zawężonej grupy ludzi. Jednak gdybyście zechcieli zanurzyć się w odmętach krwawego Tokio, dam Wam tylko jedną radę: robicie to na własną odpowiedzialność.

PLUSY:
+ oryginalny jak cholera
+ kreatywność twórców – nieograniczona
+ całkiem niezły pomysł i zarys fabularny
+ warto przekonać się co drzemie w japońskich duszach i głowach
+ mocny

MINUSY
– mocny
– tylko dla niektórych widzów
– ile krwi może być w jednym człowieku? (ale w sumie to film gore…)

OCENA: 7/10

Reklamy

Działania

Information

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: